zuakasiunia

Światy równoległe...

dodane: 2010-03-07 21:48:02 ostatnia zmiana: 2010-03-07 21:48:02
Nie ma ich, ale co by było jak by były? Gdyby każde drzwi szafy prowadziły do Narni, każdy most do Terabithi, każda królicza nora do Krainy Czarów, każde lustro miało drugą stronę, a Pandora była by o lot samolotem? Oj życie było by szalone! Ja kiedyś miałam swoją magiczną krainę, prowadziły do niej trzy drogi. Najprostsza to furtka, dalej stodoła, nie zawsze otwarta i na koniec mała dróżka zawalona starą przyczepą. Wystarczyło przejść kilka kroków aby znaleźć się w świecie fantazji, w której było naprawdę dużo dziwnych istot. No orkowie byli, trolle i wielka hydra w stawie... i wiele innych, wystarczyło pomyśleć, pomarzyć. W sumie nie tylko za furtką była moja dziecięca kraina marzeń. Jak padał deszcz to mogła być to i stodoła i dom babci, a najbardziej strych. Niestety, kraina zniknęła gdy dorosłam :( Choć czasem i tak lubię pospacerować po miejscach moich dziecięcych zabaw. Wrócić tam niczym Alicja do krainy czarów...Tak, stąd te przemyślenia bo byłam na filmie. Naprawdę polecam - genialny. Mroczno-kolorowy, jak na Tima Burtona przystało (wystarczy spojrzeć na Kapelusznika), nieco makabryczny, np gdy mała myszka Mniamałyga, wydłubuje oko kociopodebnej bestii której nazwy nie pamiętam, a potem to trofeum nosi dumnie przy pasku i oczywiście szalony! Marcowy zając i Kapelusznik to oczywiście faworyci ;) Do tego totalnie psychodeliczny i irracjonalny. Taki film który oglądając można zapomnieć o całym świecie i wszystkich problemach. Ot na chwilę oderwać się od codzienności. Jedyne co mi się nie do końca podobało do dubbing, bo Pazura podkładający głos Kapelusznikowi jakoś tak średnio brzmiał. Ale po za tym nie widzę żadnych minusów. Nic tylko obejrzeć i frygi drygać! (obejrzyjcie to się dowiecie o co chodzi ;) )Na pewno w wiosnę, spacerując po jakimkolwiek lesie będę zaglądać do króliczych nor, a nóż na dnie którejś jest mała komnata z drzwiami, stoliczkiem i buteleczką z napisem `wypij mnie`.
I wiecie co? Zszokowało mnie to, że na sali była mała dziewczynka, ok 5-6 lat i nie dość że się nie bała to wręcz śmiała się. A przecież dla takiego dziecka to może być nieco strasznawe, ot wcześniej wspomniana scena wydłubania oka czy walka ze smokiem zwanym Żaberzwłokiem (tak Darku, przypomniałam sobie!). Kiedyś moje będą takie dziwne^^
No koniec tego gadania, lećcie do kina bo warto! I co łączy gawrona z sekretarzykiem? Nie wiem... Nawet Kapelusznik nie wie, ale może Absolem by wiedział. Swoją droga Absolem swój człowiek... em, gąsiennica której ulubionym zajęciem było paleni shishy :) 


darotede
2010-03-09 19:51:48
Absolem nie palił shishy tylko bongosa :) Ja również polecam film, lecz idzicie z napisami.
 
kasiafrania
2010-03-17 15:24:44
fajnego masz bloga zapraszam na stronę
http://www.e-halo.pl/
 
 
Dodaj komentarz
nick
e-mail
treść
 
Blogi
x