I koniec augustowskiego urlopudodane: 2010-08-06 20:48:10 ostatnia zmiana: 2010-08-06 20:48:10 A było tak fajno. I nawet pogoda niezła... Hehe, co dzwoniliśmy do ludzi to u nich leje a u nas na mazurach słoneczko i tylko opowiadamy jak to się właśnie wybieramy nad wodę. Ach, miło było w ten 30-sto stopniowy upał zanurzyć się w kojąco chłodnej wodzie albo podryfować na materacu. Ach, bajeczka. I w tą ładną pogodę aż wynajeliśmy sobie żaglówkę i śmigaliśmy po wodach jeziora Rospuda i Netta.
Augustów again!dodane: 2010-07-23 22:07:33 ostatnia zmiana: 2010-07-23 22:07:33 No, jeszcze nie dziś ale już jutro. Jutro tuż po egzaminie, nom, serio ja jeszcze mam egzaminy. Dziś też miałam, ale był dość trudny :/ Klasyczne teorie socjologiczne to nie jest to co lubię najbardziej. No cóż, ale zaliczyć trzeba. A ciężko, jak się myśli tylko o wyjeździe. A jest o czym myśleć, wreszcie opuszczam miasto, z przyjaciółmi, na dodatek jedziemy sobie sejaczkiem z Darkiem
ale będzie fajno.Wróciłam^^dodane: 2010-07-19 16:43:11 ostatnia zmiana: 2010-07-19 16:43:11 Czemu ostatnio nie pisałam? Znacie mnie, wiecie że potrafiłabym wymyśleć 1000 i jeden wymówek. Ale tego nie zrobię, będę do bólu szczera, szczera do szpiku kości. Ot, nie chciało mi się. Wybaczcie, bardzo was zaniedbałam. Ale... miałam takiego lenia, ogarnęła mnie taka melancholia i pochłonął mnie systematyzm i podobieństwo dni. Naprawdę. Ale postanowiłam wziąć się za siebie! No, gdzie brawa co? Znów, tyle by było do opisania, tego co się działo i co robiłam.
Piękna pogoda....dodane: 2010-05-17 21:12:08 ostatnia zmiana: 2010-05-17 21:12:08 Z takim rozmarzeniem, nadzieją, wyglądaliśmy maja a tu co? Pada... pada... Wstaję rano - pada, kładę się spać - pada, budzę się w nocy - pada, kręcę się w dzień po domu - pada. Jak tak dalej pójdzie wszystkim nam powyrastają płetwy! Jestem zła, wracam do mojego snu zimowego, obudzicie mnie jak przestanie padać... [...]
Mój pierwszy raz!dodane: 2010-04-23 23:34:46 ostatnia zmiana: 2010-04-23 23:34:46 Tak! Dokładnie! Dziś to zrobiłam! Pierwszy raz... z Darkiem, tak, właśnie z nim. Daleko za miastem, na polnej, pustej drodze... Jechałam samochodem, sama, na miejscu kierowcy. To znaczy Daruś był obok, abym nie szalała za bardzo ale no z jeden kilometr przejechałam, nikogo nie zabiłam, nie rozbiłam samochodu i nic nie zepsułam^^ ale jestem z siebie dumna. No, w sumie to nie pierwszy raz jechałam, kiedyś tam jeszcze z tatą ale wtedy szło mi gorzej, bo jakoś tak...
Rozmyslania nad rozmyślaniemdodane: 2010-04-22 12:21:50 ostatnia zmiana: 2010-04-22 12:21:50 Ostatnio, podczas szukania czegoś, już nawet nie pamiętam czego ja dokładnie szukałam znalazłam stare komiksy, gazetkę, nieważne jaką, która zbierałam będąc jeszcze w podstawówce. Ot, taka sobie nieco mangowa historyjka dla małych dziewczynek. Choć przyznam że jakoś mi się tak przeczytało. I jeden cytat zapadł mi w pamięć- `Kiedy przyjaźń była nieskończona, a miłość tylko snem`. Tak, jak zbierałam tą gazetę tak było.
Bandyci! Złodzieje!dodane: 2010-04-19 21:22:47 ostatnia zmiana: 2010-04-19 21:22:47 Przyznać się! Kto zarąbał moją łódeczkę, co? Przychodzimy na glinki dziś, z Darkiem i jego była, znalazła się, blisko brzegu niemalże cała. Tylko dnem do góry i kawałek odpadł ale była cała i zdrowa. Nawet truchło kapitana tej łódki dryfowało przy brzegu... a po mojej ani śladu :( Eh, wystarczyło się pochwalić i już mi ukradli, bandziory jedne. Jak dorwę tego co mi ją zabrał to...
Nowa notka!dodane: 2010-04-18 22:20:26 ostatnia zmiana: 2010-04-18 22:20:26 Od kilku dni/tygodni wyglądam właśnie tak. Rozleniwiona, spokojna, nie spiesząca się wcale. Dlatego też notki pojawiają się ostatnio tak rzadko. Bo... bo mam wiele pilnych spraw na głowie nie to że mi się nie chce pisać! To nie prawda, straszliwe kłamstwo. Chce mi się ale nie mam czasu! Jak widać odpoczywanie wymaga dużo wysiłku... No ale w sumie... mogłam trochę popisać np."...i dymi mgłą katyński las"dodane: 2010-04-10 19:17:27 ostatnia zmiana: 2010-04-10 19:17:27 Zapewne nie ma nikogo kto by nie słyszał o tej tragedii do której doszło dziś przed południem. Jak mi tato o tym powiedział, to nie mogłam uwierzyć. Cóż, przeżyłam nie mały szok. Zwłaszcza że pojawiają sie komentarze `Dobrze że umarł, był nie lubiany i tak` Cóż, takim radzę się leczyć bo mówiąc tak udowadniają że są bardzo chorzy. Jak można powiedzieć że dobrze że ktoś umarł. Przecież to byli nie tylko politycy i prezydent. To byli ojcowie, dziadkowie.
Wesołych świątdodane: 2010-04-04 14:03:19 ostatnia zmiana: 2010-04-04 14:03:19 Dziś będzie bez śmiesznych obrazków świątecznych, bez głupich wierszyków wymyślonych przez kogoś innego, bez patosu i zbędności. Po prostu: życzę wszystkim wesołych i udanych świąt Wielkiej nocy, mokrego dyngusa i rodzinnej atmosfery. Do tego życzę smacznego jedzonka, bo wiadomo prawdziwy student może najeść się tylko w święta ;), ładnej pogody bo się przyda na poobiednie spacerki i ogólnie, jak najbardziej udanych świąt.
Ostatnio na angielskim, tak tym na studiach, miałam o świętach Wielkanocnych. I mi zadał pytanie, które święta wolę - Wielkanoc czy Boże Narodzenie i wiecie co? Po głębszym zastanowieniu wolę te pierwsze... Czemu? Bo nie są tak kurewsko komercyjne. Co prawda, z roku na rok to się zmienia ale i tak nie w takim stopniu jak Boże Narodzenie. Nie ma tu wielkiego szału na prezenty, a co za tym idzie nie jest to tak reklamowane święto.
Światy równoległe...dodane: 2010-03-07 21:48:02 ostatnia zmiana: 2010-03-07 21:48:02 Nie ma ich, ale co by było jak by były? Gdyby każde drzwi szafy prowadziły do Narni, każdy most do Terabithi, każda królicza nora do Krainy Czarów, każde lustro miało drugą stronę, a Pandora była by o lot samolotem? Oj życie było by szalone! Ja kiedyś miałam swoją magiczną krainę, prowadziły do niej trzy drogi. Najprostsza to furtka, dalej stodoła, nie zawsze otwarta i na koniec mała dróżka zawalona starą przyczepą.
Umiera Zan...dodane: 2010-03-05 21:06:58 ostatnia zmiana: 2010-03-05 21:51:25
Niektórzy pewnie popukają sie w czoło, bo Tomasz Zan, filareta umarł już jakiś czas temu. Ale mi tu chodzi o szkołę jego imienia, w Pruszkowie przy ulicy Daszyńskiego. Takie wspaniałe nazwiska, tacy wielcy ludzie, a tam co? Burdel... bo inaczej określić się tego nie da. Niektórzy powiedzą że po podstępnym zwolnieniu Naszej Pani Dyrektor i zastąpieniem jej wrednym, sprzedajnym babsztylem ta szkoła umarła.
Dzieci dzieci...dodane: 2010-02-17 22:16:53 ostatnia zmiana: 2010-02-17 22:16:53 ...co z nich wyrośnie? Nie wie tego nikt. Ale wiadomo, że w pewnym stopniu to dorośli, rodzice mają na to wpływ. Z rodziców-metali może wyrosnąć mały metal, z rasistów kolejny mały rasista, z kogoś tam ktoś tam. Tak już jest, dziecko patrzy i uczy się, a rodzice uczą je jak ma żyć. Czasem przesadzają, bardzo. Trzymają malucha w złotej klatce pod srebrnym kloszem, a czasem wręcz zabierają dziecku dzieciństwo. Skąd te przemyślenia? A na takiej śmiesznej stronce (www.
Walentynki :*dodane: 2010-02-14 19:19:01 ostatnia zmiana: 2010-02-14 19:23:39
I co, spodziewacie się że skoro już nie jestem singielką to teraz zacznę się rozpisywać jakież to piękne, słodkie i urocze święto i jaki wspaniały prezent dostałam/podarowałam? A guzik! Nadal uważam że jest to komercyjne święto, w które żeruje się na czyjejś miłości. No nie, miłością moją i Darka nikt się sycić nie będzie, wara mi! Po za tym wiecie że to święto wymyślił sam diabeł? Oto dowód:
komentarze
| czytaj więcej
Sesja sesja i po sesji^^dodane: 2010-02-13 22:21:32 ostatnia zmiana: 2010-02-13 22:21:32 No, prawie. W sumie nie wiem co z ćwiczeniami z Historii myśli socjologicznej, bo egzamin miałam dziś. Jak oddałam pracę (odpowiedź na trzy króciutkie pytanka) to się aż mgr. Sz. przestraszył. No w sumie, czytać taką str A4 pisane kratka w kratkę, moim bazgrolastym pismem to można się załamać. A takich prac jest więcej, no ale cóż. Tak to jest, lubię lać wodę.
No u mnie już się zaczęła, mało powiedziane, że się zaczęła, już jest w toku. Bosh, ile z tym stresu i nerwów. A ci co ciągle chrzanią o zamieciach śnieżnych wcale mi tego stresu nie pomagają zwalczyć :-/ na szczęście niektóre przedmioty mam już zaliczone ^^ nawet sobie nie wyobrażacie, jaka to ulga i miłe uczucie jak się pozalicza. I to w sumie nieźle, w moim indeksie widnieją jakieś czwórki, nawet piątka się znalazła.
Oglądaliście? Nie? A polecam, polecam. Muszę przyznać że strona wizualna filmu jest za-je-bista! Wszystko jest tak bajecznie kolorowe, fantazyjne. No może po za centrum ludzi, całkowicie zmechanizowanym i pozbawionym kolorów. Choć trzeba przyznać że ich sprzęty ciekawe są ;) No ale Pandora (planeta) i Na`vi (rasa zamieszkująca planetę) to niesamowity pomysł. Rośliny, świecące w nocy o bajkowych kształtach i kolorach.
Szczęśliwego nowego roku!dodane: 2010-01-01 18:38:26 ostatnia zmiana: 2010-01-01 18:38:26 Dopiero teraz piszę, ale wcześniej jakoś nie byłam w stanie/ nie miałam czasu. W sumie to drugie, bo jakoś tak... ani kaca ani złego samopoczucia. Ot, od rana rozśpiewana i radosna jak zawsze ;) a przecież abstynenckiego sylwka nie miałam. No, mało piłam bo nie oszukujmy się dopiero co skończyłam kuracje antybiotykową :/ zapalenie gardła, zaskoczeni? No ale wracając do sylwestra. No nie wiem jak wy, ja spędziłam go wyjątkowo szampańsko.
Wszystkim wokół życzę wesołych, pogodnych i radosnych świąt bożego narodzenia, spędzonych w jak największym i najbliższym gronie rodziny i przyjaciół. Wszystkim życzę też tych wymarzonych prezentów, a tym którzy obdarowywali innych aby okazały się udane i powodujące wybuchy radości jeśli to prezenty dla maluchów lub po prostu uśmiech od innych.
|
|